wtorek, 9 listopada 2010

RACUCHY Z KAKI

Podobnie jak w poprzednim wpisie, nie będę podawał oczywistych rzeczy, natomiast przepisu na ciasto naleśnikowe, które można znaleźć wszędzie. Powiem tylko, że jedna szklanka mleka na jedną szklankę wody mineralnej gazowanej, z dwoma jajkami, szczyptą soli i odrobiną oleju, w pomieszaniu z mąką daje właśnie to, czego potrzebujemy na początek. Podstawową jednak różnicą, w stosunku do ciasta naleśnikowego będzie jego konsystencja (musimy dodać więcej mąki, by nie było takie lejące się), oraz dodanie torebki cukru waniliowego do środka. Jak wszystko dobrze wymieszamy dodajemy 1,5 sztuki owocu kaki (znanego także jako persymona, czy hebanowiec wschodni) i możemy zacząć smażyć na dobrze rozgrzanym oleju. Skórki osobiście nie obieram, można natomiast podsmażyć delikatnie na maśle, pokrojone kawałki owoców, co dodatkowo podkreśli ich maślany smak. Dodatkowymi walorami popularnych placuszków z kaki (zamiast jabłek) jest słodki zapach unoszący się w kuchni i złocisty kolor zachęcający do zanurzenia się z ten zapierający dech w piersiach przysmak. A niejednego gościa można tym zniewolić :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz