- 1 duża biała rzepa (starta na grubej tarce)
- 1 puszka kukurydzy konserwowej
- kilka liści sałaty (porwanej ręcznie)
- czerwona papryka sztuk 1 w owocu
- łyżka jogurtu greckiego
- łyżka majonezu
- sól
- pieprz
Tutaj znajdziesz sprawdzone przepisy powstałe na bazie inspiracji kulinarnych i doświadczeń oraz ciekawostki ze świata kuchni :)SMACZNEGO!
wtorek, 23 listopada 2010
delikatna SURÓWKA Z BIAŁEJ RZEPY
Znalazłem ciekawy pomysł na urozmaicenie surówki z białej rzepy, a że akurat znajdowała się takowa w lodówce, dodałem coś od siebie, zmieniłem stosunek ilościowy składników, zabrałem się do jej przygotowania i... zjadłem ją z ogromnym smakiem, tym bardziej, że ma typowo delikatny, wiosenny smak. Idealna, kiedy potrzebujemy czegoś lekkiego wrzucić na żołądek.
poniedziałek, 22 listopada 2010
KARMAZYN W SOSIE BALSAMICZNYM
JAK RYBĘ ZROBIĆ?
4 średniej wielkości karmazyny dzielimy na połówki, skrapiamy sokiem z cytryny, posypujemy pieprzem i solą, po czy polewamy wcześniej przygotowanym sosem balsamicznym i posypujemy po wierzchu tymiankiem. Owijamy w folię, która wpierw smarujemy oliwą, by się rybka nam nie przyklejała do niej i odstawiamy na noc w chłodne miejsce. Pieczemy około pół godziny w kombiwarze lub piekarniku nastawionym na temp. 180 stopni.
SOS BALSAMICZNY
przygotowujemy z 6 łyżek octu balsamicznego, 3 łyżek miodu, 1/2 łyżeczki imbiru,oraz kilku uprażonych i rozgniecionych ziarenek gorczycy białej. Wszystkie składniki razem mieszamy i odstawiamy na 15-20 minut. Skrapiamy nim rybę, a resztę co zostanie zostawiamy do polania przed samym podaniem.
Nic dodać, nic ująć. Świetnie smakuje z puree z brokuła. Smacznego!
4 średniej wielkości karmazyny dzielimy na połówki, skrapiamy sokiem z cytryny, posypujemy pieprzem i solą, po czy polewamy wcześniej przygotowanym sosem balsamicznym i posypujemy po wierzchu tymiankiem. Owijamy w folię, która wpierw smarujemy oliwą, by się rybka nam nie przyklejała do niej i odstawiamy na noc w chłodne miejsce. Pieczemy około pół godziny w kombiwarze lub piekarniku nastawionym na temp. 180 stopni.
SOS BALSAMICZNY
przygotowujemy z 6 łyżek octu balsamicznego, 3 łyżek miodu, 1/2 łyżeczki imbiru,oraz kilku uprażonych i rozgniecionych ziarenek gorczycy białej. Wszystkie składniki razem mieszamy i odstawiamy na 15-20 minut. Skrapiamy nim rybę, a resztę co zostanie zostawiamy do polania przed samym podaniem.
Nic dodać, nic ująć. Świetnie smakuje z puree z brokuła. Smacznego!
czwartek, 18 listopada 2010
KOTLETY Z PORA Z JAJKIEM SADZONYM NA SZPINAKU
Dzisiejsza propozycja obiadu na pewno przypadnie do gustu wegetarianom. Dlaczego? Zobaczcie sami.
Po pierwsze: KOTLETY Z PORA.
4-5 porów (drobno posiekanych, ugotowanych do miękkości w 1,5 łyżeczce soli; po odsączeniu ważą ok.300g) mieszamy z 9 łyżkami bułki tartej i 2 jajami. Dodajemy do tego czarny pieprz, świeżo zmielony oczywiście, w ilości zależnej od gustu, od 0,5 do 1 łyżeczki. Wszystko razem mieszamy, wyrabiamy jednolitą masę i odstawiamy na jakieś 15 minut by się przegryzło. Potem formujemy małe kotleciki (nabieramy łyżką stołową odpowiednia ilość i tworzymy odpowiednie kształty. Na dobrze rozgrzanym oleju smażymy, aż się zarumienią.
Po drugie: JAJKO SADZONE NA SZPINAKIEM.
szpinak (450g) rozmrażamy, ząbek czosnku i małą cebulę drobno posiekaną podsmażamy na ok. 30 gramach roztopionego masła; dodajemy łyżkę mąki i pół szklanki mleka. Jeśli będzie zbyt rzadka konsystencja należy dodać jeszcze trochę mąki, przyprawiamy do smaku solą i pieprzem. Na drugiej patelni, na maśle smażymy jajka tak, by były sadzone i doprawiamy po swojemu pieprzem i solą.
Tak przyrządzone danie, póki ciepłe podajemy do stołu. Na talerzach kładziemy szpinak, na nim jajka, obok kotlety i... surówka w moim przypadku z kapusty kiszonej. Smacznego!
Po pierwsze: KOTLETY Z PORA.
4-5 porów (drobno posiekanych, ugotowanych do miękkości w 1,5 łyżeczce soli; po odsączeniu ważą ok.300g) mieszamy z 9 łyżkami bułki tartej i 2 jajami. Dodajemy do tego czarny pieprz, świeżo zmielony oczywiście, w ilości zależnej od gustu, od 0,5 do 1 łyżeczki. Wszystko razem mieszamy, wyrabiamy jednolitą masę i odstawiamy na jakieś 15 minut by się przegryzło. Potem formujemy małe kotleciki (nabieramy łyżką stołową odpowiednia ilość i tworzymy odpowiednie kształty. Na dobrze rozgrzanym oleju smażymy, aż się zarumienią.
Po drugie: JAJKO SADZONE NA SZPINAKIEM.
szpinak (450g) rozmrażamy, ząbek czosnku i małą cebulę drobno posiekaną podsmażamy na ok. 30 gramach roztopionego masła; dodajemy łyżkę mąki i pół szklanki mleka. Jeśli będzie zbyt rzadka konsystencja należy dodać jeszcze trochę mąki, przyprawiamy do smaku solą i pieprzem. Na drugiej patelni, na maśle smażymy jajka tak, by były sadzone i doprawiamy po swojemu pieprzem i solą.
Tak przyrządzone danie, póki ciepłe podajemy do stołu. Na talerzach kładziemy szpinak, na nim jajka, obok kotlety i... surówka w moim przypadku z kapusty kiszonej. Smacznego!
środa, 17 listopada 2010
KAWIOR (albo wątróbka )PO ŻYDOWSKU
No więc witam ponownie! Dziś zaproponuję potrawę spożywaną podczas święta Sukot, zwanym Świętem Szałasów. Jeśli nie możecie sobie wyobrazić jej smaku, mogę zapewnić, że jest to wyśmienita przystawka dla miłośników pasztetów i past podawanych do pieczywa. Co będzie nam zatem potrzebne? I jak to zrobić?
Wątróbki drobiowe, ok. 400 gram, umyte i obtoczone w mące przennej, wrzucamy na dobrze rozgrzany smalec z gęsi (w żadnym wypadku nie używany masła, bądź oliwy, czy popularnego smalcu wieprzowego, gdyż zmieni to smak i nie będzie już "po żydowsku") w ilości 100 - 150 gram. Obsmażamy z dwóch stron około 3 minut, tak, by nie były krwiste (zbyt długo smażąc staną się twarde. W żadnym wypadku NIE SOLIMY TERAZ bo też stwardnieje), po czym wyciągamy na talerz i do tłuszczu dorzucamy taką samą ilość cebuli co wątróbki, bardzo drobno posiekanej i podsmażamy na złocisty kolor. Wyłączamy. W między czasie gotujemy na twardo jaja kurze w ilości, wedle gustu - w moim przypadku 5 sztuk. Też je siekamy bardzo, bardzo, bardzo drobno, mieszamy z cebulą, tłuszczem, drobno posiekaną wątróbka (choć drobiowa sama się rozpada) i posiekanym pęczkiem natki pietruszki, doprawiamy do smaku solą i dużą ilością świeżo zmielonego pieprzu czarnego, tak, by był to pieprzny smak.
Odstawiamy do lodówki przynajmniej na 6-8 godzin. Można podać w gałkach ułożonych na liściach sałaty przybranych natką pietruszki i ćwiartkami jajka na twardo. Smacznego!
Odstawiamy do lodówki przynajmniej na 6-8 godzin. Można podać w gałkach ułożonych na liściach sałaty przybranych natką pietruszki i ćwiartkami jajka na twardo. Smacznego!
wtorek, 9 listopada 2010
RACUCHY Z KAKI
Podobnie jak w poprzednim wpisie, nie będę podawał oczywistych rzeczy, natomiast przepisu na ciasto naleśnikowe, które można znaleźć wszędzie. Powiem tylko, że jedna szklanka mleka na jedną szklankę wody mineralnej gazowanej, z dwoma jajkami, szczyptą soli i odrobiną oleju, w pomieszaniu z mąką daje właśnie to, czego potrzebujemy na początek. Podstawową jednak różnicą, w stosunku do ciasta naleśnikowego będzie jego konsystencja (musimy dodać więcej mąki, by nie było takie lejące się), oraz dodanie torebki cukru waniliowego do środka. Jak wszystko dobrze wymieszamy dodajemy 1,5 sztuki owocu kaki (znanego także jako persymona, czy hebanowiec wschodni) i możemy zacząć smażyć na dobrze rozgrzanym oleju. Skórki osobiście nie obieram, można natomiast podsmażyć delikatnie na maśle, pokrojone kawałki owoców, co dodatkowo podkreśli ich maślany smak. Dodatkowymi walorami popularnych placuszków z kaki (zamiast jabłek) jest słodki zapach unoszący się w kuchni i złocisty kolor zachęcający do zanurzenia się z ten zapierający dech w piersiach przysmak. A niejednego gościa można tym zniewolić :)
czwartek, 4 listopada 2010
KROKIETY PIECZARKOWE Z RODZYNKAMI
Na samym początku warto przygotować kapustę na farsz. Posiekaną wrzucamy do rondla, zalewamy woda w ilości odpowiedniej do przykrycia, dodajemy kminek, liść laurowy, ziele angielskie, sól, pieprz i lubczyk wedle gustu, potem jedną przesmażoną na oliwie cebulę, szczyptę cukru i ocet winny do smaku. Na koniec zaciągamy zasmażką z mąki, by była odpowiednia konsystencja.
Teraz przygotujmy ciasto na naleśniki, powinny odstać około pół godziny, by były bardziej pulchne. W tym samym celu dodajemy sodę, bądź gazowaną wodę mineralną. Przepisu na ciasto naleśnikowe nie podam teraz, gdyż jest ono najzwyklejsze.
A jak zrobić farsz? A więc krok po kroku:
1) dużą cebule drobno posiekać i wrzucić należy na rozgrzana oliwę z dodatkiem masła, by się zeszkliła;
2) posiekane pieczarki (10 dużych sztuk) dorzucamy do cebuli, dodajemy 1 papryczkę chilli w owocu, pamiętając, że im mniejsza, tym bardziej pikantna (oczywiście bardzo drobno posiekaną) oraz 1/2 papryki czerwonej w owocu;
3) doprawiamy solą i pieprzem, po czy przerzucamy do półmiska, w którym czeka przygotowana wcześniej biała ugotowana kapusta (0,5kg), dodajemy 20 dag startego żółtego sera, garść rodzynek (wymoczonych w rumie) i pół pęczka szczypiorku.
Tak przygotowany farsz, po dobrym przemieszaniu odstawiamy do ostygnięcia i zabieramy się do smażenia naleśników :) Potem nakładamy odpowiednią ilość farszu na środek naleśnika i zawijamy w kopertę, maczamy w jajku z dodatkiem odrobiny mleka (1 jajko = 1 łyżka mleka), obtaczamy w bułce tartej i smażymy na rozgrzanym oleju, aż się zarumienią. Smacznego.
Aha, wyszło mi z tego 18 krokietów :)
Teraz przygotujmy ciasto na naleśniki, powinny odstać około pół godziny, by były bardziej pulchne. W tym samym celu dodajemy sodę, bądź gazowaną wodę mineralną. Przepisu na ciasto naleśnikowe nie podam teraz, gdyż jest ono najzwyklejsze.
A jak zrobić farsz? A więc krok po kroku:
1) dużą cebule drobno posiekać i wrzucić należy na rozgrzana oliwę z dodatkiem masła, by się zeszkliła;
2) posiekane pieczarki (10 dużych sztuk) dorzucamy do cebuli, dodajemy 1 papryczkę chilli w owocu, pamiętając, że im mniejsza, tym bardziej pikantna (oczywiście bardzo drobno posiekaną) oraz 1/2 papryki czerwonej w owocu;
3) doprawiamy solą i pieprzem, po czy przerzucamy do półmiska, w którym czeka przygotowana wcześniej biała ugotowana kapusta (0,5kg), dodajemy 20 dag startego żółtego sera, garść rodzynek (wymoczonych w rumie) i pół pęczka szczypiorku.
Tak przygotowany farsz, po dobrym przemieszaniu odstawiamy do ostygnięcia i zabieramy się do smażenia naleśników :) Potem nakładamy odpowiednią ilość farszu na środek naleśnika i zawijamy w kopertę, maczamy w jajku z dodatkiem odrobiny mleka (1 jajko = 1 łyżka mleka), obtaczamy w bułce tartej i smażymy na rozgrzanym oleju, aż się zarumienią. Smacznego.
Aha, wyszło mi z tego 18 krokietów :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)