Na samym wstępie zaznaczę, że lepszych gołąbków nigdy nie jadłem. Kapusta włoska ma tą zaletę, że jest delikatniejsza i łatwiej się zawija w nią farsz. Śliwka to dodatek, który komponuje się z resztą wręcz idealnie, ale sami najlepiej spróbujcie. Zacznę od podania składników:
- 1 główka kapusty włoskiej;
- pół kilograma mięsa wołowo-wieprzowego;
- 150 gram suszonych śliwek;
- 1 lub 2 cebule średniej wielkości;
- kilka ząbków czosnku, ja daję 5;
- 1 jajko;
- ok. 40 dag kapusty kiszonej;
- 2 torebki ryżu;
- 30 dag masła i 30 dag oliwy do smażenia;
- smalec;
- nać pietruszki, tymianek, owoce jałowca, pieprz, sól, papryka słodka.
1) Skoro mamy już przygotowane składniki, wrzućmy kapustę do wrzącej wody i gotujmy na wolnym ogniu przez około 5 minut. Potem oderwijmy potrzebną ilość liści i zbijmy tłuczkiem nerwy u nasady liści.
2) Śliwki moczymy w wodzie z dodatkiem brandy, potem kroimy na małe kawałki.
3) Mieszamy wszystkie składniki prócz kapusty kiszonej, doprawiamy i zawijamy gołąbki.
4) Obsmażamy na maśle i oliwie, aż nabiorą ładnego koloru, potem smarujemy brytwannę smalcem, wykładamy spód kapustą kiszoną, kładziemy warstwę gołąbków, potem kolejna warstwę kapusty kiszonej i gołąbków... przykryte wsadzamy do piekarnika rozgrzanego do 170 st. C i pieczemy około godziny podlewając co jakiś czas wodą, bądź rosołem.
Po co kapusta kiszona? Poza tym, że dodaje swoje do całej gamy smaków, skutecznie nawilża całe danie. Smacznego!
Po wieczorze autorskim - już spokojniej i przyjdzie czas na kulinaria, bo już sam przepis czyta się bardzo apetycznie, a więc postanawiam wypróbować :) pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń